poniedziałek, 4 września 2017

Zaczniej już dziś, a będziesz bogaty.




Kiedy ma się 20, 30 lat emerytura wydaje się być czymś tak odległym jak kosmos, dlatego też rzadko myślimy o tym, żeby na nią odkładać. Z drugiej strony wydaje się nam, że i tak pewnie nie uda nam się zbudować wielkiego majątku, gdyż jak mówi stare porzekadło „pierwszy milion trzeba ukraść”.

Dziś spróbuję przekonać Cię, że to nie prawda i pokazać Ci, że odłożenie cieszącej oko sumy jest bardzo realne i osiągalne, a im jest się młodszym tym większe prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu.


Kiedy jest się młodym to oszczędzanie wydaje się być najmniej ważną rzeczą na świecie. Liczą się wtedy tylko dziewczyny, chłopaki, imprezki, wyjazdy, gadżety itp. Myśli się wtedy, że na oszczędzanie będzie jeszcze czas. Teraz trzeba się wybawić, wyszaleć. Przecież żyje się tylko raz.

I to jest prawda, że żyje się tylko raz, ale na to życie składa się, oprócz młodości, także starość, na którą także trzeba mieć jakieś pieniądze. No chyba, że naiwnie się wierzy, że Państwo nam pomoże. I właśnie cały kłopot w tym, że o tym, iż oszczędności są także ważne i że bez nich nie poradzimy sobie na emeryturze zdajemy sobie sprawę bardzo późno. Oczywiście zrobienie fortuny zawsze jest możliwe, ale łatwiej do niej dojść kiedy zacznie się młodo. Nie potrzeba wtedy takiego zaangażowania i tylu poświęceń.

Zacznij młodo. Im wcześniej tym lepiej.


Jedna z podstawowych zasad oszczędzania mówi: zacznij młodo. Pozwoli Ci to osiągnięcie stabilizacji finansowej przy naprawdę nie dużym nakładzie sił i środków. Twoim sprzymierzeńcem wtedy jest czas, bowiem im dłuższy jest horyzont czasowy, w którym odkładamy pieniądze, tym Twoja sytuacja będzie lepsza w przyszłości. Wszystko za sprawą zjawiska zwanego efektem kuli śnieżnej lub po prostu procentem składanym.

Nie będę się rozwodził nad tym, co to jest procent składany. Jeśli chcesz dowiedzieć się o nim trochę więcej zapraszam do jednego z już wcześniej publikowanych artykułów- „Magia procentu składanego.”

Aby lepiej uzmysłowić Ci jak duże znaczenie w oszczędzaniu ma czas, posłużę się kilkoma kalkulacjami i prostymi przykładami.

W symulacji użyję 3 różnych osób, w różnym wieku i sprawdzę po ile co miesiąc muszą odkładać, aby w chwili odejścia na emeryturę (67 lat) mieć po tyle samo pieniędzy na koncie.

Wszystkie trzy osoby odkładają pieniądze na konto oszczędnościowe oprocentowane 3% w skali roku przy założeniu, że co roku indeksują oni swoje wpłaty o wskaźnik inflacji, który na potrzeby kalkulacji ustawiłem na poziomie 2%. Co roku również zabierany jest im od zysku podatek „Belki” w wysokości 19%.

Pierwsza osoba- Marcin- wesoły 25-latek, mieszkający z rodzicami, ale posiadający pracę, co prawda słabo płatną, ale zaspokajającą potrzeby młodzieńca na tyle, że jest on w stanie odkładać 200 zł miesięcznie.

Przez cały okres oszczędzania, czyli 42 lata, Marcin zdoła uzbierać 251 034,94 zł. Z czego 155 656,68 zł stanowią same wpłaty, natomiast reszta- 95 378,26 zł- to wypracowane przez ten czas odsetki.

Po uwzględnieniu inflacji na poziomie 2%, te 251 034,94 zł będzie warte tyle, co dzisiejsze 109 276,55 zł,

Druga osoba- Edyta- urzędniczka państwowa na stałym etacie i z pensją wysokości 3000 zł na rękę. Dzięki dbaniu o finanse i prowadzeniu budżetu domowego udaje jej się co miesiąc odkładać 330 zł.

Dzięki temu po 32 latach odkładania pieniędzy na jej koncie uzbiera się kwota 253 382,58 zł, z czego odsetki stanowią już tylko 78 242,7 zł. Pozostała kwota to suma poczynionych przez ten okres wpłat- 175 139,88 zł.

Po uwzględnieniu 2% inflacji, te 253 382,58 zł będzie warte tyle, co dzisiejsze 134 453,24 zł.

Jak widać Edyta przez cały okres oszczędzania (32 lata) musi odkładać o całe 130 zł więcej niż Marcin, aby osiągnąć mniej więcej ten sam poziom oszczędności.

Zostaje nam jeszcze trzecia osoba- 45-letni Norbert- prowadzący własną działalność gospodarczą, który dopiero w pełni wieku uświadomił sobie jak ważne jest budowanie zabezpieczenia finansowego.

Norbert po 22 latach regularnego oszczędzania aż 590-set zł miesięcznie zdoła uzbierać 250 078,82 zł, przy czym suma wpłat w jego przypadku wyniesie 193 276, 68 zł, a odsetki jedynie 56 802,14 zł.

Po uwzględnieniu 2% inflacji, te 250 078,82 zł będzie warte tyle, co dzisiejsze 161 760,74 zł.

Dzięki tym prostym wyliczeniom widzisz jak ważną rolę w gromadzeniu majątku odgrywa czas. 20 lat różnicy pomiędzy najmłodszą osobą a najstarszą to aż o 390 zł większa składka, którą miesięcznie trzeba odkładać, aby na starość mieć tyle samo pieniędzy.

Nie warto więc odkładać sprawy na potem, tylko już dziś trzeba zacząć regularne budowanie zabezpieczenia finansowego, które pomoże Ci godnie przeżyć ostatnie lata życia.

Wykonajmy jeszcze jedną symulację, nieco bardziej optymistyczną, ale myślę, że dość realną i możliwą do zrealizowania. Sprawdźmy ile pieniędzy można odłożyć jeśli trochę poważniej podejdzie się do tematu i zadba się o odpowiednie ulokowanie pieniędzy oraz zarządzanie nimi.

Jeśli założymy, że w wieku 30 lat zaczniemy regularnie, co miesiąc inwestować pieniądze w instrument/instrumenty dające zarobić 6% w skali roku i przyjmiemy, że co roku indeksujemy naszą wpłatę o 10%, a inflację ustalimy na poziomie 2%, to kwota, którą uda nam się uzbierać wyniesie- 1 352 114,26 zł (i to już po uwzględnieniu podatku Belki). Z czego odsetki wyniosą aż 560 032,18 zł.

Po uwzględnieniu 2% inflacji, uzbierane 1 352 114,26 zł będzie warte tyle, co dzisiejsze 649 840,89 zł, co jak mniemam pozwoliłoby nam na życie na wysokim poziomie, aż do końca naszych dni, a i po naszej śmierci coś by jeszcze zostało dla reszty rodziny 😊

Zacznij więc oszczędzać już dziś.


Jeśli jesteś 20-sto paro latkiem to szczerze Ci zazdroszczę. Na prawdę masz ogromne szanse na uzbieranie majątku w łatwy sposób. Wystarczy, że już od dziś zaczniesz regularnie odkładać niewielkie kwoty. Natomiast, jeśli jednak bliżej Ci do 40-tki niż do 20-tki to… to tym bardziej powinieneś pomyśleć o zabezpieczeniu swojej przyszłości. Nie ma czasu do stracenia.

Najlepiej jest zacząć oszczędzanie w wieku 20-sto paru lat, ale kiedy się wtedy tego nie zrobiło to drugi najlepszy na to czas jest właśnie teraz!

Nie zwlekaj! Zacznij oszczędzać i odkładać pieniądze. Wygospodarowanie nawet niewielkiej sumy każdego miesiąca przyniesie Ci wymierne korzyści. Pierwsze kilka stówek pomoże Ci zabezpieczyć się przed drobnymi sprawami losowymi tj. mandat, nagła potrzeba wymiany części w aucie, awaria pralki itp. Następnie uzbieranie już kilku albo nawet kilkunastu tysięcy złotych da Ci tzw. poduszkę finansową, która da Ci poczucie spokoju i możliwość wybrnięcia z trudnych losowych przypadków tj. poważna choroba, czy utrata pracy.

Nie warto więc czekać i odkładać oszczędzania na przyszły rok, na przyszły miesiąc, na podwyżkę, czy inny pretekst. Sprawdź jak wygląda sprawa Twoich zarobków, następnie oblicz swoje co miesięczne wydatki i zobacz na ile jesteś w stanie sobie pozwolić.

Jeśli już jesteś przekonany do tego, że powinieneś oszczędzać, ale nie masz z czego, gdyż Twoje wydatki równają się, albo co gorsza przewyższają zarobki, to nie martw się, znajdziemy sposób i na to. Najważniejsze, że podjąłeś decyzję!

W poszukiwaniu sposobów na zmniejszenie wydatków i przejęcia kontroli nad swoimi finansami sięgnij po artykuły z zakładki OSZCZĘDZANIE dostępnej na pasku głównym tego bloga, zacznij stosować budżet domowy i nim się nie obejrzysz na Twoim koncie pojawi się już kilka stówek.


Wyrabianie nawyku


Wczesne rozpoczęcie dbania o swoje finanse pozwala na głębokie zakorzenienie w sobie nawyku oszczędzania, a im wcześniej nauczysz się, że da się żyć szczęśliwie i pełnią życia nie wydając całej wypłaty tym lepiej dla Ciebie. Takie rzeczy jak płacenie samemu sobie, odkładanie części każdej premii czy podwyżki, negocjacje cenowe, czy rezygnacja z pewnych wygód staną się bowiem dla Ciebie czymś naturalnym, co pozwoli Ci na budowanie majątku bez poczucia poświęcenia.

Uwierz mi, że po zaspokojeniu swoich podstawowych potrzeb szczęście zależy głównie od Twojego nastawienia i stanu umysłu. Ja sam już od lat żyję w ten sposób, że prowadzę budżet domowy, staram się nie przepłacać, regularnie odkładam pieniądze itp. i absolutnie nie czuję, żebym z czegoś rezygnował! Jeżdżę na wakacje, mam auto, od czasu do czasu gdzieś wyjdę. Po prostu żyję normalnie.

Naucz się więc oszczędzania, nawet tych małych, wydających się nie mieć znaczenia kwot  i nie daj sobie wmówić, że musisz mieć wszystkie produkty świata i to najlepiej najdroższych marek, a będziesz po prostu skazany na sukces!

Ciekawi mnie, czy tylko ja mam takie podejście do życia, czy może Ty również żyjesz oszczędnie bez poczucia bycia kimś gorszym i bez poczucia ogromnego poświęcenia i rezygnacji z uciech życia? Daj znać w komentarzu jak to jest u Ciebie!

---

Mam nadzieję, że podobał Ci się dzisiejszy wpis. Jeśli tak, to pomóż mi go rozesłać w świat. Kliknij w ikonki udostępniania i podeślij artykuł swoim znajomym. Będę Ci bardzo wdzięczny.

Pozdrawiam/Wojtek

2 komentarze:

  1. Fajnie pokazane zestawienie. Podsumowania tych wszystkich zaoszczędzonych sum są naprawdę motywujące!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem, najbardziej korzystna opcja inwestycji w naszą emeryturę jest kupno jakiegoś mieszkania w większej miejscowości i wynajmowanie jej, gdy już będziemy na emeryturze. Stałe, całkiem niezłe pieniążki do tego każdego miesiąca a jeśli zamarzy nam się wycieczka dokoła świata to zawsze można to mieszkanie sprzedać i pieniążki na nasze marzenie mamy.

    OdpowiedzUsuń